Dziennik #66/2025 - praca zdalna
polish·@ataraksja·
0.000 HBDDziennik #66/2025 - praca zdalna
<div class="text-justify"> Dobry wieczór. W sumie nawet nieźle spałam chociaż trochę za krótko. Obudziłam się przed budzikiem i udało mi się jeszcze zasnąć, ale ta pobudka nie była zbyt przyjemna. Nie wiem czy nie zrobiłabym lepiej, gdybym wstała od razu po pierwszym przebudzeniu. Jednak mądry Polak po szkodzie. Zabrałam psa na spacer, a potem poszłam do sklepu. Postanowiłam zrobić rosół dlatego musiałam nakupić składników. Mój pies akrobata. On nie umie iść po chodniku, gdy jest w pobliżu jakikolwiek murek.  *Źródło: fotografia własna* Miałam dzisiaj pierwszy raz w życiu dzień pracy zdalnej. No i co.. Odpaliłam komputer i nie wiedziałam co mam robić. Tickety nie wpadały, a zresztą nawet jakby wpadały to nie umiałabym ich zrobić. No dobra, kłamię, wpadły dwa czy trzy, które udało mi się zrobić. Z trudem rzecz jasna i bez przekonania czy zrobiłam to dobrze. Miałam w wolnym czasie czytać instrukcje procesów wszelakich, ale nie mogłam się skupić. Co chwilę rozpraszał mnie telefon albo pies. Do tego w trakcie pracy byłam zaabsorbowana robieniem rosołu, a potem jego jedzeniem. Szczerze mówiąc rozczarowałam sama siebie, bo byłam pewna, że pójdzie mi lepiej. Praca zdalna była moim wielkim marzeniem, a tymczasem okazało się, że ja zdalnie pracować po prostu nie umiem. I teraz pytanie fundamentalne: naprawdę nie umiem pracować zdalnie czy po prostu z braku pomysłu na zadania tak wyszło? Nie chcę skreślać sama siebie, więc dam sobie jeszcze szansę na pracę zdalną, ale jeśli kolejne piątki będą tak samo wyglądały to po prostu będę jeździć pracować do biura i tyle. Nie chcę się obijać i zawalać pracy dlatego jeśli nie będzie innego wyboru to takie kroki podejmę. Po "pracy" zabrałam psa na bardzo długi spacer. Potrzebowałam odświeżyć trochę głowę. Zrobiliśmy rundę dookoła osiedla włącznie z wizytą w parku. W ostatnich dniach pogoda jest tak przyjemna, że aż chce się żyć. Nie wiem skąd we mnie takie samopoczucie, ponieważ ja lubię jak jest zimno i ciemno, a teraz od tego słońca naprawdę chce się robić rzeczy. W ogóle jest chyba moja ulubiona pogoda teraz czyli taka, podczas której można spokojnie paradować po dworze w bluzie i jest przyjemnie. Widziałam dzisiaj śmiałków w krótkim rękawku, ale ja się nie odważyłam aż tak rozebrać, ponieważ bałam, się, że mnie gdzieś zawieje i będę chora. Mam teraz najdłuższą w swoim życiu serię bez L4 [rok] i nie chcę tego zmarnować.  *Źródło: fotografia własna* Odstawiłam psa i pojechałam na miting anonimowych hazardzistów. Nigdy na takim mitingu nie byłam, ponieważ zaczął on tyle co funkcjonować w moim mieście. Jak wysiadłam z auta to spotkałam kolegę z terapii, który też szedł na ten miting i od razu było mi raźniej. Było nas sześć osób co jak na początki grupy jest bardzo dobrym wynikiem. Czułam się dobrze, nawet bardzo dobrze. Przez cały ten czas walki z uzależnieniem kompletnie hazard spychałam butem na bok zajmując się tylko alkoholem, a prawda jest taka, że od hazardu też jestem uzależniona. Fakt, że grałam krótko niewiele zmienia i powinnam też temu poświęcić więcej uwagi i pracy. Na samym mitingu było naprawdę bardzo fajnie i jak tylko czas będzie mi pozwalał to będę sobie w piątki chodzić na te spotkania. Po powrocie do domu padłam na chwilę spać. Myślałam, że taka drzemka postawi mnie na nogi i dłużej sobie dzisiaj posiedzę, żeby coś pooglądać, ale nie, nie mam siły. Mam ochotę poczytać książkę, więc jak to mówi mój inspirator Michał Karmowski wypinam wtyczkę i idę z książką do łóżka chwilę poczytać i spać. Muszę powiedzieć, że poza pracą to był bardzo udany dzień. Piękna pogoda, przepyszny rosół, dobrzy ludzie wokół. Jasne, że coś mnie jeszcze gmera w środku, że to nie jest szczyt szczęścia, bo jestem aktualnie w drobnym dołku, ale chcę doceniać bardziej dobre chwile, a tych było dzisiaj całkiem sporo. Amen. </div>
👍 poprzeczka, pstryk, rsphotos, hive-lu, grecki-bazar-ewy, punia, marekwojciakcom, grigorijj, sarmaticus, sensorycznyswiat, sarmatiapay, sarmagames, empis, hive-199021, herosik, aleximprovement, ewkaw, voitaksoutache, oladamola, hallmann, fundacja, reinmar, pignys, bezkresu, krolestwo, oniriusz, hive.aid, leader7, grawitacja, ptaku, racibo, wadera, szejq, hivelife-pl, lesiopm, pl-travelfeed, lesiopm2, for91days, lynxialicious, merthin, brudnopis,